W sytuacji bezpośredniego zagrożenia czas płynie w innym rytmie. Sekundy stają się godzinami, a proste czynności – jak znalezienie wyjścia czy zlokalizowanie gaśnicy – urastają do rangi wyzwań nie do przejścia. Badania nad psychologią tłumu (m.in. na podstawie analizy nagrań z pożarów) ujawniają zjawisko tzw. czasu przedewakuacyjnego (pre-movement time). Wbrew filmowym scenariuszom, ludzie nie rzucają się do ucieczki w chwili usłyszenia syreny. Średni czas reakcji w biurach typu open-space wynosi od 2 do nawet 4 minut. Co robimy w tym czasie? Szukamy potwierdzenia u innych, zapisujemy pliki, kończymy rozmowy telefoniczne.…
Czytaj